Mamy już zwycięzców 10 konkursu kulinarnego L'Art de la cuisine Martell!!!

L'Art de la cuisine Martell to najbardziej prestiżowy konkurs kulinarny odbywający sie od 10 lat w Polsce. Przyznam, że nie znam młodego kucharza, który nie chciałby wziąć udziału i zostać zwycięzcą tego konkursu.

W tym roku zaszczytne laury zwycięstwa powędrowały do Pauliny Sawickiej i Łukasza Kawaller z Hotelu Anders w Starych Jabłonkach. Drużyna zdobyła pierwsze miejsce przygotowując wspaniałe danie, które przypadło do gustu szerokiemu gronu jurorów.



Drugie miejsce wywalczyli K. Raczyński i A. Ludwiński z Hotelu Narvil w Serocku. Trzecie zdobyli D. Szkudlarek i B. Pawilkowski z Hotelu Best Western w Gorzowie Wielkopolskim. Ale gratulacje i słowa uznania należą się wszystkim uczestnikom konkursu. Jego poziom, jak podkreślało jury, był bardzo wysoki, niemalże światowy.


Jak co roku, w konkursie wzięło udział 16 ekip kucharskich – młodych adeptów sztuki kulinarnej z najlepszych restauracji w Polsce. Każdy z nich musi mieć na swoim koncie nie więcej jak 30 wiosen. Zgodnie z regulaminem zawodnicy wystąpili w czterech odsłonach na specjalnie przygotowanych do konkursu stanowiskach. Na przygotowanie każdego dania kucharze mieli 1 godzinę, ale to w zupełności im wystarczyło, by przygotować prawdziwe smakołyki. Tych, którzy mają choć cień wątpliwości, już teraz zapraszam na kolejny konkurs kulinarny do malowniczego Zamku w Rynie, w którym tradycyjnie w pierwszy weekend marca odbywa się konkurs.


Podczas konkursu potrawy oceniane były przez dwa zespoły jury – pierwszy to JURY DEGUSTACYJNE, złożone z gwiazd estrady i ekranu. W tym roku m.in. oceniali znani aktorzy Rafał Królikowski i Tomasz Kozłowicz oraz JURY TECHNICZNE, w którym zasiadły największe autorytety sztuki kulinarnej w Polsce. To drugie jury oceniało potrawy wg zgodności z regulaminem konkursu, tj. pod kątem sposobu przyrządzenia potrawy, podania i samego jej smaku. Członkowie jury mieli dostęp, jako jedyni, do stanowisk ekip startujących i mogli im sprawdzać dosłownie wszystko już na etapie przygotowania potrawy. To dla uczestników konkursu nie była tylko walka z czasem ale, i ze stresem :).


Konkurs ukazuje również zaangażowanie młodych ludzi w to, co robią. Oprócz profesjonalizmu rzemiosła, dają dowód pasji i poświęcania do kuchni. Podczas konkursu okazało się, że wiele ekip przez kilka miesięcy po lub przed pracą przygotowywało się do konkursu spędzając godziny na trenowaniu jednej małej rzeczy, drobnego elementu w potrawie, doprowadzając go do perfekcji w formie i smaku. Następnie składali je wszystkie tworząc wspaniałe dania. Ich zapał i determinacja pozwalają z optymizmem spoglądać w przyszłość polskiej gastronomii pod warunkiem, że nie wyjadą za granicę :).


Konkurs odbywa się w doskonałej oprawie i atmosferze, gorąco polecam tym wszystkim, którzy w przyszłym roku nie bardzo wiedzą, co zrobić w pierwszy tydzień marca ;).
Trwa ładowanie komentarzy...